„Wszystko, czego biegacz potrzebuje do treningu, może znaleźć w PR1ME FITNESS & Wellness.” – mówi Yared Shegumo, wielokrotny mistrz Polski oraz reprezentant Polski na arenie międzynarodowej.

Yared Shegumo – mistrz Polski i wicemistrz Europy w maratonie. Przeszedł ciężką drogę, by obecnie być na tak wysokim poziomie. Pokonał trudności, by spełniać marzenia – biegać. Prywatnie człowiek bardzo skromny, cichy, ale z dużym poczuciem humoru i bijącym od niego optymizmem. Kiedy zaczyna mówić o bieganiu, w jego słowach słychać determinację i pewność w realizowaniu zamierzonych celów. „ Cierpliwość i wykonywanie swojego planu step-by-step – to moja recepta na sukces.” – mówi mi Yared, podczas swojej wizyty w PR1ME Fitness & Wellness.

Yared, jak wygląda aktualnie Twój typowy dzień? Opowiedz o swojej codziennej rutynie, przygotowaniach do zawodów, treningach.

– Każdy dzień zaczynam od posiłku. Po śniadaniu rozpoczynam swój dzienny plan treningowy – na siłowni, w lesie, na stadionie – to zależy od planu treningu wyznaczonego na dany dzień. Poranny trening trwa około 1,5 -2 godziny. Jeżeli wykonuje trening ciągły, szybki, poprawiający wytrzymałość – 10-15 km biegania, jeśli jest to rozbieganie – 20-25 km. Mówiąc o sile biegowej – tu trening jest zazwyczaj na siłowni, zwracam uwagę szczególnie na nogi, ręce, brzuch, zwiększam wtedy wytrzymałość mięśni.

Jakie są Twoje wrażenia po wizycie w PR1ME Fitness? Jest to dobre miejsce do trenowania dla biegacza?

– Jak najbardziej. Wszystko, czego biegacz potrzebuje do treningu, może znaleźć w PR1ME FITNESS & Wellness. Mówię tu szczególnie o treningu siły biegowej, wytrzymałości, o której przed chwilą wspominałem. Mój trening zazwyczaj zaczyna się rozgrzewką na bieżni, potem skupiam się na nogach – trening mięsni czworogłowych, dwugłowych, ćwiczenia na łydki.

Ćwiczysz na siłowni z trenerem?

– Na siłowni ćwiczę sam. Mam rozpisany plan treningowy, wiem, co powinienem realizować w danym dniu. Jednak tym, którzy zaczynają treningi, polecam treningi z trenerem – albo chociaż wstępną rozmowę. Trener pokaże, jakie ćwiczenia trzeba wykonywać na poszczególne partie mięśni, zwróci uwagę na błędy. Jeśli mówimy o biegaczach – tu najważniejszy jest trening mięśni nóg, oprócz tego bardzo ważny jest też brzuch.

Co doradziłbyś osobom, które chcą poprawić swoją efektywność? Na co zwracać szczególną uwagę?

– Nigdy nie da się od razu zobaczyć efektu, to jest proces. Tak jak w każdej dyscyplinie, potrzebne są czas i cierpliwość. Trzeba zacząć spokojnie – obojętnie, o jakiej dziedzinie sportu mówimy – pływanie, bieganie, ćwiczenie na siłowni – trzeba dać czas organizmowi, posłuchać własnego ciała, naszej reakcji na zmiany. I nie poddawać się – coś, czego nie możesz zrobić dziś, za 2-3 dni powtórz, spróbuj jeszcze raz. Nie można dawać za wygraną. Mięśnie stają się coraz bardziej wytrzymałe, ale trzeba zachować spokój, dać im czas na regenerację. Cierpliwość i wykonywanie swojego planu step-by-step – to moja recepta na sukces.

Są jakieś pułapki, których powinien się wystrzegać biegacz? Jako doświadczony zawodnik – przed jakimi błędami możesz ostrzec osoby, które chcą wziąć udział w zawodach?

– Jednym z najczęstszych błędów, jakie zauważam, jest to, że często ludzie nie są wystarczająco dobrze przygotowani, chcą za szybko zacząć startować w zawodach. Najważniejszy jest trening, dobre przygotowanie. Bez przemyślanego treningu wychodzenie od razu na start nie jest dobrym pomysłem. Należy systematycznie realizować określone ćwiczenia – przede wszystkim rozciąganie i rozluźnianie mięsni – oraz powolne dochodzenie do formy treningowej, to jest według mnie najważniejsze. Większość biegaczy za szybko podejmuje decyzję o starcie w zawodach, jest to bardzo częsty błąd, z którym się spotykam. Taka pochopna decyzja przekształca się potem w kontuzje i uniemożliwia dalszy systematyczny trening. Drugim błędem, jaki zauważam, jest bieganie, trenowanie na twardej powierzchni. Trzeba unikać utwardzonych podłoży, a wybierać te miękkie, które pomagają amortyzować stopę. Do 2 razy w tygodni można wybrać twardą powierzchnię jako podłoże do treningu, ale większość treningów najlepiej jest wykonywać w lesie, w parku. W moim przypadku – jeśli realizuję trening, gdzie skupiam się na tempie, szybkości – wtedy wybieram twarde podłoże. Ale miejscem, gdzie na co dzień trenuję jest las – dokładnie AWF Las Bielański. To jest moje miejsce codziennego treningu.

Możesz zdradzić mi swoje plany na najbliższy czas? Co jest obecnie Twoim głównym celem, nad czym się koncentrujesz? Do czego dziś dążysz, Yared?
– Jestem przed wyjazdem do Etiopii, mojego rodzinnego kraju. Jutro wyjeżdżam na obóz, który będzie głównym przygotowaniem do Maratonu Berlińskiego. Odbędzie się on 27 września – chcę tam uzyskać minimalny czas, który pozwoli mi zakwalifikować się na olimpiadę do Rio de Janeiro. Jadę do Etiopii na ponad 2 miesiące, wracam od razu przed startem, prosto do Berlina.

Obiecaliśmy naszym facebook’owym fanom, że zapytamy o sekret Twojej formy. Czemu przede wszystkim zawdzięczasz tak wysokie rezultaty? Jaka jest Twoja tajemnica ?

– (śmiech) Nie wiem, czy dobrze mi się wiedzie, czy mam więcej szczęścia niż inni. Każdy może osiągnąć sukces, najważniejsza jest cięższa praca i dokładny trening. Trzeba mieć plan i go powoli realizować, nie zrażać się zbyt szybko. Realizacja mojego planu jest dla mnie najważniejsza – jadę jutro do Etiopii, by wypełniać kolejne punkty tego planu, walczyć ze swoimi słabościami. Muszę wywalczyć minimum, które jest mi potrzebne do olimpiady. To jest teraz dla mnie najważniejszy punkt.

W takim razie życzę Ci wytrwałości i powodzenia w Berlinie. Dziękuje serdecznie za rozmowę.

– Dziękuje bardzo.

 

 

Top